InformNapalm.org (Polski)

ISIS czy Moskwa: kto eksportuje terror do Europy?

Wiadomości o strasznym ataku terrorystycznym we francuskiej Nicei wstrząsnęły światem. Atak miał miejsce 14 lipca 2016 r. Kierowca ciężarówki z premedytacją wjechał w tłum ludzi na molo podczas świętowania Dnia Zdobycia Bastylii. Według wstępnych szacunków zginęło 80 osób, około 100 zostało rannych.

Media twierdzą, że odpowiedzialność wzięła na siebie organizacja terrorystyczna Państwo Islamskie; powiązanie tej struktury z rosyjskimi służbami specjalnymi było niejednokrotnie odnotowywane przez ekspertów, lecz teraz chcemy mówić o faktach.

Czytaj również: Rosja sponsorem międzynarodowego terroryzmu: od ISIS do Ł(D)RL

Czy pamiętają Państwo jak cieszyli się rosyjscy urzędnicy z powodu ataków terrorystycznych w Brukseli? To był tylko wierzchołek lodowca. Swoją zdążyło dołożyć marionetkowe „ministerstwo spraw zagranicznych” Donieckiej Republiki Ludowej.

W wersji angielskiej oficjalnej strony tak zwanego ministerstwa znaleziono deklarację datowaną na 23 marca 2016 r., w której w formie ultimatum są sformułowane pretensje wobec Unii Europejskiej i Stanów Zjednoczonych za nieuznawanie tej terrorystycznej enklawy za republikę, ataki terrorystyczne w Brukseli uznawane są za „sprawiedliwą zapłatę”.

Tekst deklaracji opublikowany na oficjalnej stronie „MSZ DRL” tutaj (archiwum).

Niestety nie udało się znaleźć tej deklaracji po rosyjsku, prawdopodobnie strona została wyczyszczona przez moskiewskich kuratorów po rezonansie tego wydarzenia, natomiast angielska wersja przetrwała.

Wiadomo, że oficjalna strona „MSZ DLR” znajduje się na rosyjskiej domenie i jest zarządzana z Moskwy. Także liczne fakty potwierdzają, że terrorystyczne enklawy rosyjskich bojówkarzy znajdują się pod kontrolą służb specjalnych Rosji, walczą oni nie tylko na terytorium Ukrainy, lecz także w Syrii.

Na temat ataku terrorystycznego w Nicei „ministerstwo” jeszcze się nie wypowiedziało.

Czytaj również: Moskwa formatuje Kaukaz Północny na kształt ISIS

Uwaga: ataki terrorystyczne w Brukseli – wybuchy na lotnisku oraz w metrze – miały miejsce 22 marca 2016 r. Szereg urzędników Rosji dosyć niejednoznacznie a nawet z sarkazmem skomentowało to wydarzenie, co wywołało spekulacje o rosyjskim śladu w tej tragedii. Później odpowiedzialność wzięła na siebie organizacja terrorystyczna Państwo Islamskie, podejrzana o związki z rosyjskimi służbami specjalnymi.

Wracając do tematu ataku w Nicei warto zauważyć, że według doniesień rosyjskich portali propagandowych w okresie od 26 lutego do 1 marca 2016 r. mer Nicei, deputowany Zgromadzenia Narodowego Francji Christian Estrosi odwiedził okupowany Krym, gdzie rzekomo omawiał rozwój przyjaznych relacji między Jałtą a Niceą. Rosyjskie media aktywnie wykorzystywały informację o tej wizycie w celach propagandowych, a nawet podkreślały, że Estrosi w trakcie poprzedniej wizyty w Moskwie skrytykował rząd Francji za niechęć dostarczenia Rosji okrętów „Mistral”. Również według rosyjskiej propagandy mer Nicei powiedział, że uważa Krym za terytorium Federacji Rosyjskiej.

Jednocześnie francuskie media piszą, że tak zwany mer Jałty Andriej Rostienko w tym samym czasie – od 26 lutego do 1 marca 2016 r. rzeczywiście spotkał się z Christianem Estrozi, lecz nie w Jałcie tylko w Nicei.

Możliwe, że cała ta mieszanina faktów i wydarzeń jest częścią mozaiki i potwierdza zainteresowanie Moskwy w destabilizacji sytuacji w UE i próbach wywołania strachu przed ISIS, za którego plecami stoją rosyjscy lalkarze.

(CC BY) Materiał przygotowany specjalnie dla portalu InformNapalm.org, przy przedruku i wykorzystaniu materiału prosimy o obowiązkowe umieszczenie aktywnego linku do autora i naszego projektu.

Exit mobile version