InformNapalm.org (Polski)

Nie płaczmy nad lotnickiem w Doniecku!

W Wojsku Polskim istnieje taki żart:

„Szeregowy Kowalski, co to jest kałuża? – Kałuża jest to zbiornik wodny bez większego znaczenia taktycznego, panie sierżancie!”.

Takie same pytanie możnaby zadać o lotnisko w Doniecku…

Od czasu do czasu w mediach ukraińskich pojawiają się historie typu „A jednak pas startowy w Doniecku nie jest zniszczony”! „Naczelne dowództwo kłamie”. O ile trudno się nie zgodzić z tytułami (bo jednak mówili że zniszczony), to należy się zastanowić, czemu służy taka publikacja.

Materiał do obejrzenia tutaj: https://t.co/yLwoQW7FPX, wpis na twitterze tutaj: https://twitter.com/EuromaidanPR/status/595486103219634178

Nie wiadomo końca, jaka jest przyczyna tej histerii. Pas startowy w Doniecku jest uszkodzony (a nie zniszczony). Aby wysadzić taką konstrukcję, potrzeba bomb wielkiego kalibru lub precyzyjnej roboty saperskiej (niemożliwej pod obstrzałem na otwartej przestrzeni). Poza tym, nawet rozwalony pas można naprawić w kilka dni (zasypać, zabetonować/zaasfaltować). Ale nie to jest istotne.

 

Istotne jest to, że:

1) lotnisko jest pod bezpośrednim ostrzałem wojsk ukraińskich, zatem jest bezużyteczne dla wroga (tak jak było bezużyteczne dla wojsk ukraińskich w czasie gdy „cyborgi” utrzymywały terminal). Kratery (niewielkie ale zawsze wystarczające do wyłączenia pasa z użytkowania)  i niebezpieczeństwo bezpośredniego ostrzału samolotów nie pozwala na jego wykorzystanie przez żadną ze stron. Tylko kompletny idiota kierowałby na takie lotnisko samolot warty miliony dolarów. A nasi wrogowie jednak – pomimo niezłego wyprania mózgów – idiotami nie są.

2) nawet wycofanie się o 20-30 kilometrów od lotniska, pozostawi je w zasięgu ciężkiej artylerii ukraińskiej. Dopiero wycofanie się o 100km zabezpieczyłoby te lotnisko całkowicie. Natomiast aby lotnisko było użyteczne dla wojsk ukraińskich, należałoby odzyskać Donieck, Gorłówkę, Jenakijewe, Starobeshevo, etc. Czyli przesunąć linię frontu o 30km. A i tak lotnisko byłoby  w zasięgu rakiet SMERSCH i TORNADO które siły ZSRR otrzymały od Rosji

 

Jak widać, lotnisko w Doniecku ma jakąkolwiek wartość tylko w trzech przypadkach:

Żadna z tych opcji nie wydaje się dzisiaj możliwa, więc należy zapomnieć o lotnisku jako o infrastrukturze do wykorzystania przez wojska lotnicze. Z wojskowego punktu widzenia jest to teraz teren otwartej przestrzeni, trudny do pokonania bez duzych strat. Kropka. W praktyce o mniejszej wartości niż pole kartofli, bo na pasie betonowym trochę trudniej się schować i okopać.

Z powyższych warunków, można jednakże prognozować, do czego będą dążyć siły ZSRR – do odepchnięcia sił ATO przynajmniej o 30-35 kilometrów od Doniecka.

 

Zatem: z faktu takiego czy innego stopnia zniszczenia pasa startowego nie wynika zbyt wiele. Samoloty wojskowe mogą wykorzystać w praktyce dowolny, wystarczająco długi i prosty pas autostrady do startu i lądowania (często budowane jako tzw. lotniska zapasowe, awaryjne, etc). Istotne jest że lotnisko jest w bezpośrednim zasięgu broni strzeleckiej, artylerii, artylerii rakietowej oraz rakiet balistycznych, co nie pozwala na jego użytkowanie.

LOTNISKO W DONIECKU JEST BEZUŻYTECZNE DLA WROGA (i niestety dla nas), tak długo jak znajduje się bezpośrednio przy linii frontu.

PS: lotnisko w Ługańsku też może być w każdym momencie ostrzelane przez artylerię ukraińską, więc jego przydatność jest niewielka.

PS2: Amerykańskie drony i samoloty AWACs latające nad Morzem Czarnym  są w stanie stwierdzić każdy start lądowanie i przelot w okupowanej strefie, więc nie ma co się martwić o to, że ZSRR w jakiś tajny sposób wykorzystają te lotniska do startów/lądowań samolotów. Jeśli ZSRR zacznie wykorzystywać samoloty – bedziemy o tym wiedzieć od razu.

A dla helikopterów to wystarczy większa łączka, niestety i nic na to nie poradzimy.

Przestańmy więc histeryzować i weźmy się do konkretnej roboty. Wróg ma zunifikowany przekaz a my? Ciągle szukamy dziury w całym i robimy histerię. Budowaniu poparcia społecznego i jednoczeniu kraju przeciwko wrogowi to nie sprzyja, a jeśli to ma być dezinformacja wobec wroga, to znamy lepsze sposoby.

Exit mobile version