- InformNapalm.org (Polski) - https://informnapalm.org/pl -

Pośpieszne wycofanie rosyjskiego specnazu – bunt żołnierzy?

Według danych ukraińskiego kontrwywiadu a także informacji która wyciekła na wyspecjalizowanych forach, wyszły na jaw okoliczności pośpiesznego wycofania rosyjskiego specnazu z 3 samodzielnej gwardyjskiej brygady GRU (z Toliatii) z miasta Ługańsk.

Po niesławnej porażce rosyjskiej grupy dywersyjno-zwiadowczej i pojmaniu w dniu 16 maja w obwodzie ługańskim rosyjskich żołnierzy specnazu GRU – kapitana Erofiejewa i sierżanta Aleksandrowa, ich pododdział pośpiesznie wycofano z miejsca tymczasowej dyslokacji na okupowanym terytorium i szybko przewieziono z lotniska Millerowo w oryginalne miejsce stacjonowania w Toliatii.

Wcześniej zakładano, że takie szybkie wycofanie jest związane z wykryciem oddziału, jego poddoddziałów, miejsc działania, zadaniach – ale rzeczywistość okazała się bardziej poważna. Prawdziwe powody podał (zachowując anonimowość) były żołnierz 3 brygady specnazu GRU, który wciąż utrzymuje bliskie kontakty z kolegami w służbie.

Po szczegółowej analizie otrzymanych informacji i ich sprawdzeniu, zdecydowaliśmy się je opublikować .

Zagrożenie buntem

Po przybyciu z Ukrainy do Toliatii, kadrowych zwiadowców skoszarowano w oddzielnych budynkach, zabrano im telefony komórkowe i inne elektroniczne gadżety, odizolowano od innych żołnierzy w bazie, nie mówiąc wogóle o kontakcie z rodzinami i bliskimi. W ten sam dzień do Toliatii przybyła grupa przedstawicieli Ministerstwa Obrony Rosjii i ludzie w cywilu.

Wśród młodszej kadry (szeregowców, podoficerów i młodszych oficerów) pojawiło się duże niezadowolenie i rozczarowanie faktem, że państwo rosyjskie, a w szczególności zarząd Ministerstwa Obrony Rosji, odwróciło się od ich towarzyszy boju. Największą złość wywołał fakt, że pojmanych na Ukrainie specnazowców „zwolnili” z wojska z „wcześniejszą datą” a władze rosyjskie rozpoczęły działania mające na celu dyskredytację ich i ich rodzin.

Zdemoralizowani i psychicznie rozbici żołnierze z Toliatii, mocno zaniepokoili dowództwo brygady i przybyłych członków ministerstwa. Od razu rozpoczęły się działania mające na celu identyfikację niezadowolonych i rozczarowanych. Pojawiły się informacje o możliwości rozformowania brygady, w tym wziętych w niewolę żołnierzy.

Rosnące niezadowolenie żołnierzy i młodszych oficerów zmusiło dowództwo do ogłoszenia innego, bardziej spolegliwego wariantu rozwiązania sytuacji oddziału. Żołnierze z niesławnej grupy zostali rozproszeni po innych poddodziałach brygady, a tym którzy życzyli sobie zwolnienia z wojska, zaproponowano taką możliwość (z uwzględnieniem zachowania tajemnicy oraz tymczasowym zakazem wyjazdu za granice kraju). Oczekiwane są także sankcje w stosunku do dowódców, którzy zarządzali jednostką w Ługańsku. Jako minimum grozi im przeniesienie do mniej prestiżowych jednostek, lub zwolnienie z wojska – w zależności od dalszego rozwoju zdarzeń.

Większość żołnierzy brygady, pomimo niezadowolenia, jest bezsilna wobec wyższego dowódzwa i nie jest w stanie wyegzekwować swoich praw, jako że według oficjalnej wersji Federacji Rosyjskiej, ich na Ukrainie nie było (mimo że w sztabie brygady jest lista rozkazów w sprawie ich wyjazdu do Ługańska). Wiedzą też, że wypełnili przestępcze rozkazy dowództwa, znajdując się nielegalnie na terytorium innego kraju.