InformNapalm.org (Polski)

Szturm worka w Debalcewie: rosyjski sprzęt w obiektywie kamer

Wydaje mi się, że po kolejnym spotkaniu w Mińsku, u co niektórych ludzi mogło powstać pytanie: „Dlaczego w rozmowach nie wzięli udziału „separatyści”,  ale przywódca państwa, które według niego „ nie jest stroną konfliktu?” I dlaczego prezydent Rosji godzi się na to, żeby „broń separatystów” została przeniesiona  na terytorium Rosji?  Widocznie nie do końca jest to broń separatystów… .

Odpowiedź bardzo prosta. Nie ma „separatystów”.  A jest rosyjskie wojsko, które zaatakowało Ukrainę. Do tych dowodów, które już dostarczaliśmy, dołożę jeszcze kilka:

Rosyjski wóz bojowy „Wystrzał” już niejednokrotnie był widziany na terytorium okupowanym. Teraz jednak ten transport był zauważony bezpośrednio w strefie walk pod Debalcewem. Rosyjskie wojsko w ruchu, w obecności żołnierzy w strojach maskujących.

Dobrze wyposażeni żołnierze wroga na rosyjskim BTR-80M

4 samobieżne haubice 122mm „Goździk” bez znaków rozpoznawczych, z niestandardowymi numerami porządkowymi, prowadzą intensywny ogień. Dowodzi nimi dwoje żołnierzy o nieokreślonej przynależności. To znaczy, do tego czasu, legenda „wojska DNR” potwierdza się bez zastrzeżeń, ale w obiektywie na dalszym planie, na burcie wojskowej ciężarówki widać radzieckie oznaczenia gwardyjskie, które przejęła „w spadku” rosyjska armia.

 

Myślę, że nie ma żadnej potrzeby komentować tych zdjęć. To wszystko jest zbyt oczywiste, żeby nadal uspokajać siebie i innych pomysłami o obecności jakichś tam, źle zorganizowanych, „separatystów”, czy też „ochotników”, „broniących”, „własną ziemię”.

Dlatego odpowiedzialność za swoje czyny nie będzie obciążać marionetek – liderom samozwańczyc republk, a jedynie przywódców Rosji.

Tekst przygotował Al Gri

Exit mobile version