- InformNapalm.org (Polski) - https://informnapalm.org/pl -

Zestrzelony Mi-35M w Syrii: totalne kłamstwo rosyjskiej propagandy

8 lipca 2016 r. na portalach społecznościowych pojawiły się informacje o helikopterze zestrzelonym w rejonie syryjskiej Palmyry. Te doniesienia zostały podchwycone przez arabskie media, które sprecyzowały, że helikopter należał do Sił Powietrzno-Kosmicznych Rosji. Wieczorem tego samego dnia przedstawiciel Ministerstwa Obrony Federacji Rosyjskiej w bazie lotniczej Hmeimim  sprostował [1] doniesienia mediów: „Wszystkie rosyjskie helikoptery znajdujące się w Syryjskiej Republice Arabskiej szczęśliwie powróciły na lotniska po wykonaniu swoich zadań. Żadnych strat rosyjskich maszyn lotniczych nie było. Następnego dnia bojówkarze ISIS opublikowali na Youtube wideo [2], na którym widać helikopter ostrzeliwujący cele naziemne za pomocą niekierowanych pocisków rakietowych. Po drugiej salwie helikopter został trafiony w śmigło ogonowe i zaczął spadać.

Selection_099

Wieczorem przedstawiciel Ministerstwa Obrony oświadczył [3]: „8 lipca rosyjscy żołnierze  piloci-instruktorzy Riafagat Chabibulin i Jewgienij Dołgin wykonywali lot syryjskim helikopterem Mi-25 (wersja eksportowa helikoptera Mi-24) z jednostką ognia w prowincji Homs (Syria). Załoga otrzymała od syryjskiego dowództwa rozkaz rażenia ogniem atakujących bojówkarzy. Dowódca załogi Riafagat Chabibulin podjął decyzję o atakowaniu terrorystów. Po wykorzystaniu całej jednostki ognia przy obracaniu się na kurs powrotny helikopter został trafiony przez terrorystów z ziemi i spadł w rejonie kontrolowanym przez syryjskie wojska rządowe. Załoga helikoptera zginęła.” Jak widzimy, rosyjska propaganda zaprzecza przynależności zestrzelonego helikoptera do Sił Powietrzno-Kosmicznych Rosji. Równocześnie podmienia pojęcie wykonywania zadań ze wsparcia ogniowego z powietrza wyrazami „wykonywali lot z jednostką ognia” oraz neguje udział rosyjskiego dowództwa w planowaniu i przeprowadzeniu tej operacji, twierdząc, że załoga „otrzymała rozkaz od syryjskiego dowództwa rażenia ogniem”.

Innymi słowy, według wersji rosyjskiego Ministerstwa Obrony, załoga „testowała” helikopter Sił Powietrznych Syrii w rejonie walk. Słysząc w radiu prośbę o pomoc, załoga samodzielnie podjęła decyzję o wykonaniu ostrzału za pomocą przypadkowo posiadanej jednostki ognia. A propos, na kadrach ze spadającym helikopterem wyraźnie widać otworzone podwozie i krótkie skrzydła z dwoma punktami zawieszenia broni, co wskazuje na nowoczesną modyfikację helikoptera Mi-35M, znajdującą się wyłącznie na uzbrojeniu rosyjskich Sił Zbrojnych. Kolejna propagandowa próba podmienienia rosyjskiego helikoptera na syryjski.

Selection_101

Przypominamy, że na początku 2016 r. syryjskie media udokumentowały pojawienie się w bazie Hmeimim helikopterów Mi-35M Sił Powietrzno-Kosmicznych Rosji (link 1 [4], link 2 [5]) o numerach rejestracyjnych RF-13029 i RF-13021. Piloci Riafagat Chabibulin i Jewgienij Dołgin służyli w 55. oddzielnym pułku lotnictwa wojskowego (baza lotnicza Korienowsk), w 2012 r. na uzbrojeniu pułku pojawiły się nowe helikoptery Mi-35M.

Świadoma absurdu tak szybko spreparowanego kłamstwa na temat zestrzelonego helikoptera, rosyjska maszyna propagandowa wysyła do Palmyry znanego w pewnych kręgach osobnika – Marata Musina, dyrektora tak zwanej agencji informacyjnej ANNA-NEWS (rosyjskie medium propagandowe, finansowane i kierowane przez FSB Rosji). Wynikiem „pracy” Musina jest reportaż wideo z miejsca katastrofy helikoptera pod tytułem Palmyra. Reportaż z miejsca śmierci pułkownika Chabibulina i lejtnanta Dołgina [6]. Po analizie tego wideo ustalono dokładne miejsce upadku helikoptera [7] oraz punkty orientacji: magazyn ziarna oraz budynek parterowy.

Selection_105

Po obejrzeniu wideo nasze zdziwienie wywołał wybuch już spalonego Mi-35M. Co to za wybuch? Dlaczego do niego doszło? Nie było widać żadnych ostrzałów, operator spokojnie stał w pobliżu miejsca wybuchu. A więc było to specjalne wyburzenie, wykonane przez żołnierzy, którzy przyjechali razem z Musinem.

Selection_106

Znów pojawia się pytanie: jaki jest cel tych działań? Wszystko staje się jasne przy uważnym obejrzeniu wideo. Podczas montażu dzielni propagandziści z FSB zmienili chronologię kadrów. Najpierw widzimy wybuch, potem Musina z kawałkiem opalonego metalu w rękach. Wszystko jednak działo się w odwrotnej kolejności. Właśnie ten fakt pozwolił nam zrozumieć, co się działo. Na screenshocie niżej widzimy nienaruszoną belkę ogonową od helikoptera (minutaż 2:09):

Selection_108

Następny screen (minutaż 2:03): belka jest praktycznie zniszczona wybuchem.

Selection_107

Wnioski nasuwają się same: wybuch wykonano aby zniszczyć resztkę wraku Mi-35M – z napisami i innymi znakami rozpoznawczymi , za pomocą których można zidentyfikować konkretną maszynę. Inna wersja – ukrycie prawdziwej przyczyny upadku helikoptera (typ uzbrojenia, z którego został zestrzelony). A propos, Ministerstwo Obrony Rosji powiedziało, że helikopter był zestrzelony pociskiem przeciwpancernym TOW-71 amerykańskiej produkcji , chociaż ten typ rakiet nie jest w stanie trafić ruszający się cel o prędkości ponad 60 km/h (w momencie trafienia prędkość helikoptera wynosiła ponad 150 km/h). I po co urządzać wybuch, skoro można było przeprowadzić ekspertyzę i ustalić typ pocisku?

Wolontariusze międzynarodowego zespołu InformNapalm dziękują panu Musinowi i „ANNA-NEWS” za kolejny błąd, który pokazuje kłamstwa rosyjskiej propagandy. W 0:52 minucie w kadr trafia Mi-35M, lecący nad bazą lotniczą Tadmur, położoną w Palmyrze.

Selection_102

Podobny błąd Musin popełnił we wrześniu 2014 r., kiedy do kadrów reportażu ANNA-NEWS trafił czołg T-72Ba 21. oddzielnej brygady zmotoryzowanej Sił Zbrojnych Rosji, zniszczony przez ukraińskie Siły Wojskowe w okolicach Starobeszewa Donieckiej obłasti. Szczegóły  tutaj [8].

Materiał do publikacji przygotowali Michaił Kuzniecow [9] i Kuźma Tutow [10]

(CC BY) Materiał przygotowany specjalnie dla portalu InformNapalm.org [11], przy przedruku i wykorzystaniu materiału prosimy o obowiązkowe umieszczenie aktywnego linku do autora i naszego projektu.

Apelujemy do czytelników o dzielenie się naszymi publikacjami na portalach społecznościowych. Upublicznienie informacji jest w stanie przełamać bieg walki informacyjnej i działań wojskowych.