
Termin „pełzająca okupacja” w ostatnich latach wszedł do gruzińskiego słownika, oznacza permanentne działania rosyjskich sił okupacyjnych, które na każdy kolejny znak Kremla wkraczają na gruzińskie terytorium, przesuwając nieistniejącą granicę. W czasie ostatniej z takich akcji rosyjska straż graniczna postawiła w rejonie Cchinwalskim kolejne oznaczenie „strefy granicznej” tak zwanej Osetii Południowej. Postawiono je około 1,5 km od centralnej magistrali, łączącej stolicę Tbilisi i całą Gruzję Wschodnią z regionami zachodnimi. Najprawdopodobniej następnym krokiem rosyjskich okupantów będzie zajęcie terytorium, przez które przechodzi ropociąg „BP”.



W odpowiedzi na ostatnie posunięcia Kremla nastąpiła reakcja gruzińskich władz, jednak inne wydarzenia w świecie zdominowały tę informację. Potrzeba jednak większej aktywności MSZ, rządu Gruzji i nie tylko. Gruzińskie społeczeństwo, znane z miłości do wolności i walki o niepodległość, w ostatnim czasie zaczęło wykazywać obojętność wobec tych wydarzeń. Trudno jest zrozumieć ludzi, którzy potrafią stać w trzydniowej kolejce po bilety na mecz piłkarski, jednak nie potrafią organizować się dla protestów przeciwko działaniom okupantów.
Brawo, gruzińscy dziennikarze, którzy zorganizowali akcję protestu i powalili okupacyjną tablicę.


Kolejny wypad pełzających okupantów przypuszczalnie związany jest z tym, że Gruzja zdecydowała się na otwarcie centrum treningowego NATO oraz podpisała kontrakt z Francją na zakup sprzętu obrony powietrznej, w ten sposób zaznaczając swoje dążenie wstąpienia do NATO i Unii Europejskiej,
PS: Stworzony by pełzać, latać nie powinien. Tylko w ciągu ostatnich kilku miesięcy Rosja straciła sześć samolotów wojskowych. Komu jeszcze, prócz kremlowskiej bandy, przyjdzie do głowy zmuszać do wylotu przestarzałe maszyny tylko dla popisów?
Dodatek fotograficzny:
– screenshot odcinka „granicy” na trasie Tbilisi-Gori-Poti (trasa jest zaznaczona na czarno)
– screenshot z zaznaczeniem miejsca postawienia ostatniej okupacyjnej tablicy (żółtym kolorem zaznaczony jest ropociąg)
W materiale wykorzystano aktywne linki informacyjne agencji „Gruzja Online” i innych źródeł.
Autor: Irakli Komaxidze
Tłumaczenie: Iaroslava Kravchenko
© Informacja przygotowana specjalnie dla strony InformNapalm.org. Przy przedruku i wykorzystaniu materiałów prosimy o obowiązkowe umieszczenie aktywnego linku do autora i naszego projektu.







Read the latest book “Donbas in Flames. Guide to the Conflict Zone” published by Prometheus Center. This guide will be useful to journalists, researchers, war experts, diplomats and general readers seeking information on the war in Donbas.